Iwona Sarnicka
Fotografia

Fotografia sportowa

Zastanówmy się, dlaczego warto fotografować sport i dlaczego zajmuje on tyle miejsca w naszej świadomości. Tylko bowiem wtedy, gdy zrozumiemy, co pokazujemy swoimi zdjęciami, znajdziemy się na dobrej drodze do zgłębienia tego zagadnienia. Sama zabawa techniką fotograficzną to za mało, by zrobić przyzwoitą fotografię sportową.

W dzisiejszych czasach sport jest bodaj jedyną dziedziną życia, która pozwala na swobodne wyrażanie emocji. Radość, smutek, łzy, wściekłość – wszystko to (w dużych ilościach) znajdziemy nie tylko na twarzach sportowców, ale też na twarzach widzów. Poza tym sportowe emocje są zrozumiałe na całym świecie i nie zależą od poziomu fotografowanych zawodów. Czy jesteśmy z aparatem na stadionie olimpijskim, czy fotografujemy szkolny mecz swojego dziecka – wszędzie zwycięstwo i porażka smakują tak samo.

Sport również dziś jest dziedziną życia, która (jako jedna z niewielu) potrafi integrować ludzi – na boisku zawsze są ONI i jesteśmy MY. Fotografując sport, możemy podkreślić fakt naszej przynależności (lub jedynie sympatii) do określonej grupy.

Pamiętajmy też, że dzisiejszy sport odbiega daleko od życia codziennego. Tak na poziomie zaawansowania stosowanych technologii, jak również na poziomie kolorystyki wydarzeń. Fotografując sport, mamy okazję pokazać najnowocześniejsze samochody w niespotykanych na co dzień wersjach, najnowocześniejsze kostiumy kąpielowe itp. itd. Że nie wspomnę o sportach ekstremalnych – osoby spędzające dzień za biurkiem na widok kitesurferów mogą jedynie wytrzeszczyć oczy. Jeśli zaś chodzi o kolory sportowych ubrań i barwne plamy reklam w tle – podobnych zestawień nie spotkamy nigdzie w tak zwanym szarym życiu. Pod względem siły obrazu fotografia sportowa ma bardzo wiele do zaoferowania. Zresztą przecież sportowcy to ludzie par excellence wysportowani – zazwyczaj są dużo bardziej fotogeniczni od przeciętnego widza oglądającego mecz na ekranie telewizora.

Sport to nie tylko wielkie wydarzenia i bezpośrednia walka, to także szkoła charakteru. Nie wiem, ilu czytelników tego artykułu aktywnie uprawia sport. Pewnie niewielu, tak jak w populacji ogólnej. Z tego pewnie powodu tak lubimy oglądać zdjęcia sportowców walczących samotnie z przeciwnościami losu. Każdego z nas fotografie te wzruszają tak samo. I pozwalają nam wierzyć, że jeśli tylko zechcemy, możemy się zmienić.

Uwarunkowania techniczne

Na początek, pod względem wyposażenia w sprzęt, fotografia sportowa nie stawia poprzeczki zbyt wysoko. Możemy zabrać się do fotografowania zawodów wyposażeni jedynie w amatorski kompakt – dopiero z czasem, z rozwojem naszych umiejętności i możliwości sprzętowych, zaczniemy fotografować tematy sportowe z większym zaangażowaniem. Warto wtedy pomyśleć o lustrzance z szybkim autofokusem i jak najkrótszym czasem otwarcia migawki. Przyda się również możliwość synchronizacji lampy błyskowej z drugą lamelką migawki. W torbie fotograficznej warto mieć długi teleobiektyw, szerokokątny zoom, a także lampę błyskową i ewentualnie monopod/statyw.

Technika fotografowania

Sport kojarzy się przede wszystkim z szybkością. Nawet jeśli takie podejście nie wyczerpuje tematu (w końcu szachiści to też sportowcy), możemy ową szybkość i ruch zaakcentować przez umiejętne wykorzystanie czasu otwarcia migawki. Projektory kinowe odtwarzają filmy z szybkością 24 klatek na sekundę, dlatego ruch na ekranie wydaje nam się płynny. Film wyświetlany wolniej będziemy postrzegać jako składankę pojedynczych zdjęć, oko ludzkie działa bowiem w oparciu o procesy, które możemy porównać z działaniem migawki otwieranej na ok. 1/30 sekundy.

Jeśli zapiszemy zdjęcie poruszających się osób z czasem znacząco krótszym lub dłuższym, otrzymamy kadr w niczym nieprzystający do naszych wyobrażeń. Nowoczesne aparaty z górnej półki są wyposażone w migawki, które osiągają czas otwarcia równy zaledwie 1/8000 sekundy. Zdjęcia zrobione przy tak krótkim czasie pozwalają zobaczyć rzeczy niewidoczne nieuzbrojonym okiem – grymasy twarzy, skurcze mięśni, rozsypujący się piasek, rozbryzgującą się wodę. Z kolei długi czas naświetlania prowadzi do zaakcentowania ruchu jako takiego. Jeśli aparat jest nieruchomy, główny bohater zdjęcia będzie rozmazany, co na statycznej fotografii sugeruje ruch lepiej niż zamrożenie akcji krótkim czasem otwarcia migawki.

Stosując technikę panoramowania (zwaną też z angielska panningiem), możemy uzyskać rezultat oddający ruch w najlepszy sposób. W tym celu wystarczy ustawić czas otwarcia migawki w zakresie 1/60-1/15 sekundy (oczywiście próby przy innych czasach mogą również dać ciekawy efekt) i wybrać do fotografowania miejsce, które pozwoli nam choć przez chwilę usytuować się prostopadle do kierunku ruchu fotografowanego obiektu. Kiedy już ów obiekt znajdzie się w naszym polu widzenia, śledzimy go aparatem i naciskamy spust migawki, stale przesuwając aparat w kierunku ruchu. Efektem powinno być zdjęcie pokazujące ruchomego sportowca na rozmazanym tle.

Z technicznego punktu widzenia jedynym warunkiem wykorzystania opisanych sposobów akcentowania ruchu jest możliwość ustawienia określonego czasu migawki w trybie jego preselekcji (lub w trybie manualnym). Proszę zwrócić uwagę, że program tematyczny Sport ogranicza nasze możliwości w tym względzie – w każdych warunkach stara się bowiem skrócić czas naświetlania, aby ruch zamrozić.

W trudnych warunkach oświetleniowych do pokazania ruchu można wykorzystać lampę błyskową. Połączenie dłuższego czasu otwarcia migawki ze światłem błyskowym prowadzi do interesujących efektów. Przez „dłuższy” rozumiem czas, który umożliwia w miarę ostre oddanie tła – zazwyczaj wystarczy do tego 1/15-1/4 sekundy. Jeśli zaś chodzi o lampę, konieczna jest możliwość synchronizacji błysku z drugą lamelką migawki.

Co i jak fotografować?

Kiedy już nauczymy się dobierać czas ekspozycji odpowiednio do sytuacji (na przykład korzystając z ćwiczeń w ramkach), warto zastanowić się, co tak naprawdę chcemy pokazać. W pewnym sensie fotograf sportowy staje się uczestnikiem fotografowanych wydarzeń. Zawsze kiedy oglądam relacje z mityngów lekkoatletycznych, myślę, że fotografowie biegający z aparatami za sportowcami są chyba najlepiej wytrenowanymi osobami na stadionie. Jednak nie o tym rodzaju uczestnictwa w zawodach myślę. Chodzi mi o to, że fotograf sportowy musi umieć przewidzieć wydarzenia. W tej pracy „nic dwa razy się nie zdarza”, nikt nie powtórzy udanego zagrania „do zdjęcia”, trzeba więc nauczyć się wyprzedzać akcję lub po prostu zaplanować, co chcemy pokazać.

Jeśli koncentrujemy się na zachowaniach publiczności, nie musimy ze sobą nawet zabierać teleobiektywu wykorzystywanego zwykle do śledzenia wydarzeń na boisku. Gdyby naszym zamiarem było stanąć za bramką i czekać, czekać, czekać; nie licząc, że uda nam się pokazać sędziego pod bramką na drugim końcu boiska. Kiedy zaś siedzimy na linii środkowej, lepiej oglądać wydarzenia przez teleobiektyw, na którym w miarę możliwości ustawiliśmy ogranicznik zakresu ostrości, dzięki czemu układ AF zadziała dużo szybciej, niż gdyby szukał ostrości od najbliższej odległości aż po nieskończoność.

Powyższe przykłady (jak się pewnie domyśliliście) dotyczyły piłki nożnej. Było nie było, jest to najpopularniejszy sport w naszym kraju. Aby ją pokazać, naprawdę nie trzeba szukać profesjonalnych rozgrywek – na każdym podwórku spotyka się przecież chłopaków kopiących piłkę. Prawie każde zawody sportowe mają podobny przebieg. Możemy więc przewidzieć, w którym miejscu zdarzy się coś ważnego i gdzie sportowcy będą się cieszyć ze zwycięstwa lub opłakiwać przegraną. Warto więc zawczasu opracować sobie plan.

Źródło: https://www.szerokikadr.pl/

Zostaw swoją opinie/komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *